Rozwój to nie zawsze tylko zysk…

Rozwój to nie tylko zysk...

Żyjemy w czasach rozwoju – ekonomicznego, cywilizacyjnego, społecznego. Żyjemy w czasach rozwoju osobistego. Na każdym kroku wymaga się od nas czegoś więcej niż poprzedniego dnia. Mamy iść po drodze postępu, który polega na ulepszaniu i rozszerzaniu możliwości oraz potencjału.

Synonimami rozwoju są: rozrost, rozkwit, postęp, przyrost, wzrost, rozbudowa, ekspansja, progres, wzmocnienie, zaawansowanie.

Jednak, choć źródła starają się lub nie chcą tego zauważyć, rozwój to również strata. Stratą jest przecież rozstanie z partnerem, rozpad przyjaźni, utrata pracy, domu, majątku.  

Jak można ją rozumieć? 

  • jako nierozerwalny element istnienia – zjawisko powszechne w życiu każdego człowieka,
  • jako odrzucanie tego, co nam nie służy – starych nawyków, przekonań, a czasami nawet relacji, w których byliśmy, a które już nam nie służą,
  • jako efekt zmian wprowadzanych w naszym życiu, których być może nie przewidzieliśmy, których nie chcieliśmy, 

Każda strata wiąże się z emocjonalnym wyzwaniem. Bywa zazwyczaj procesem żałoby po tym co się kończy, co nie jest już dobre. W okresie żałoby mogą pojawić się szok, odrętwienie, zasmucenie, rozpacz, niepokój, gniew, poczucie winy, samotność, poczucie beznadziei,  tęsknota- to naturalne emocje pojawiające się w okresie transformacji.

Każda żałoba wymaga czasu. Skracanie go grozi utknięciem na jednym z etapów, co . może mieć konsekwencje rzutujące na dalszy rozwój człowieka. 

Trzy fazy żałoby, często oparte na modelu Kübler-Ross, to zazwyczaj zaprzeczenie/szok, złość/targowanie się, smutek/depresja, a ostatecznie akceptacja, choć czasami upraszczane do szoku, tęsknoty/złości i dezorganizacji/akceptacji, które razem tworzą ścieżkę od niedowierzania do powrotu do równowagi, z indywidualnym przebiegiem, innym dla każdego człowieka.

Jak śpiewa Kasia Sochacka -” trudniej się pozbierać, niż rozsypać, staram się codziennie trochę zapominać…” – https://www.youtube.com/watch?v=4EAv2s8jZgo